Últimas galeria:

finał mężczyzn

Próximos eventos:

ME WKO 2016
Dados:
Onde:

organização europeia do campeonato WKO.

informação

Próximos eventos:

Poster_EC_Varna-2016
Dados:
Onde:

Pesagem idosos e juniors Campeonato IKO será realizada em Varna 21-22 Maio.

calendar

Polish Fighter’s Camp oczami Alicji Kaczorek

Adicionado:

Alicja2

Em 23-25 marca w Nałęczowie odbył się IKO Poland Polish Fighters Camp, czyli seminarium z mistrzem świata, trenerem kadry Japonii, shihanem Hitoshi Kiyamą. Już sama skala obozu robiła wrażenie – uczestniczyło w nim dwustu karateków, w większości czarne pasy, w tym polscy shihan, dōjō-operatorzy oraz zawodnicy przygotowujący się do zawodów. Poprzez równo wykonywane ćwiczenia i głośne kiai czuło się ogromną energię oraz zapał uczestników.

 

Shihan Kiyama, obserwując uważnie ćwiczących, przed rozpoczęciem kumite zwracał uwagę na wartość solidnego i z pełną koncentracją wykonywanego kihon geikō. Jako trener kadry Japonii znany z metodologicznego podejścia, tłumaczył, w jaki sposób dzięki kihon geikō, idō geikō oraz kata wiele zyskuje się w walceco zapewne odzwierciedla japońskie, techniczne podejście, które jest skuteczne nawet w starciu ze znacznie większym fizycznie przeciwnikiem. Shihan omawiając podstawy i ich wpływ na kumite zwracał przede wszystkim uwagę na ashikoshi (dosł. nogi i biodra), czyli umocnioną, zwartą, niską postawę, która daje impet do ataku i możliwość skutecznej obrony.

 

Prócz mocnej postawy ashikoshi, shihan zwracał także uwagę na hanmi (dosł. połowa ciała), czyli postawę nóg w kształcie „L”, ze zgiętą nogą przednią, tylnią wyprostowaną. Pozwala ona na zwiększenie, w połączeniu z mocnym ashikoshi, siły ataku, a także na unikanie (min. poprzez skręcanie tułowia) ciosów przeciwnika w walce półkontaktowej, co zostało gruntownie przećwiczone w różnych wariantach. Ponadto, shihan sklasyfikował techniki obronne (bōgyō waza) na pięć kategorii, z których ostatnią okazało się „przyjęcie” (morau), czyli świadome nieunikanie ciosu przeciwnika. Pokazuje to, jak nieustająco i prężnie rozwija się karate, bowiem w tradycyjnym postrzeganiu niezablokowanie ciosu traktowane było wyłącznie jako błąd. Shihan podkreślał, iż będący obecnie w światowej czołówce zawodnicy rosyjcy stosują ten rodzaj techniki obronnej (przez co oczywiście świadomie tracą punkty), a następnie kontratakują przeciwnika, po kilku ciosach kończąc walkę spektakularną techniką (oowazadosł. wielką techniką). Zaznaczał także, iż wymaga to odpowiedniego przygotowania fizycznego jak i psychicznego (gotowość na przyjęcie ciosu), przy czym polscy zawodnicy dzięki temu, iż nie ustepują warunkami fizycznymi od zawodników rosyjskich, mogliby rozważyć inkorporowanie tej techniki, która obecnie staje się ważnym elementem gwarantującym zwycięstwo podczas turniejów światowej czołówki.

 

Oprócz aspektów technicznych shihan zwracał uwagę na odpowiednią postawę mentalną podczas treningu, co wiąże się min. z przestrzeganiem etykiety obowiązującej w dōjō, ponieważ to właśnie odpowiednie psychiczne nastawienie ma wzmacniać dobrą postawę (kamae) podczas walki. Szczególnie nauczycielom zalecone zostało przekazywanie uczniom wagi głośnego kiai, liczenia i odpowiadania nauczycielowi. Odpowiednie (tzn.bez użycia rąk) przechodzenie z seiza do anza, nie podpieranie się rękami podczas odpoczynku w anza, czy uważne odkładanie tarcz w przerwach między kumite, wiąże się z wypracowaniem kilku rzeczy: uważnej postawy, jaką mamy wobec treningu, która przekłada się na uzyskanie niesłabnącej czujności podczas zawodów, a także pomaga w dążeniu do samodoskonalenia charakteru i swej Drogi Karate.
Mimo nacisku jaki był kładziony na podstawy, widać było, iż kumite to żywioł, w którym Polacy czują się najlepiej, choć oczywiście mogą poszczycić się mistrzyniami i mistrzami kata na międzynarodowym poziomie. Treningi, prócz powtarzanego motywu przewodniego, jakim było pięć rodzajów technik obronnych i ich zastosowanie w kumite, były dość zróżnicowane. Nawet dla laika wśród tłumu ćwiczących wyróżniały się najwyższe dany czy osoby odnoszące obecnie sukcesy na zawodach, jednak duży podziw budzili także uczestnicy, którzy mimo iż zapewne nie byli przyzwyczajeni do tak intensywnego treningu, wytrzymali wszystkie siedem wykładów z shihanem. Dużego samozaparcia wymagał poranny (od godziny 6.00) trening kondycyjny, przypominający ćwiczenia zawodników piłkarskich. Szczególnie ciężki wydawał się także trening w sobotę wieczór (tuż przed „sayōnara party”), gdy po walkach uczestnicy utwardzali ciało poprzez kontrolowane chodzenie po brzuchu partnera. Także ostatni trening w niedzielę, gdy długo ćwiczono kumite, wymagał szczególnie od młodszych pasów dużej siły woli. Dlatego nietrudno wyobrazić sobie satysfakcję, jaką zapewne wszyscy odczuwali po pomyślnie zakończonym obozie. Ukoronowała go sesja fotograficzna z shihanem Kiyamą, a takżegra w japońskie papier-nożyce-kamień (jan-ken-pon), która służyła wylosowaniu upominków Karate Kyokushin.

 

Wielka osobowość shihana Kiyamy, dobra organizacja obozu (zasługa Lubelskiego Klubu Karate Kyokushin i shihana Jacka Czerńca), piękna okolica z dobrym zapleczem sportowym tuż obok oficjalnych hoteli dla uczestników, chwila relaksu podczas „sayōnara party” i wreszcie atmosfera „jednej wielkiej rodziny karate” przyczyniła się do tego, iż podczas trzydniowego seminarium, nawet jako osoba nie biorąca czynnego udziału w treningach, nie czułam ani przez chwilę nudy. Wręcz przeciwnie, obudzona została we mnie chęć dalszego kibicowania polskim karatekom podczas zawodów, a także na następnych tego typu seminariach ze sławami Karate Kyokushin.
Osu!:)

Comentários

Comentários


Entrevistas recentes

Mais de

Boletim informativo

Parceiros

  • Centrum Kultury Japońskiej
  • http://mmaoctagon.pl/
  • http://www.facebook.com/SztukiWalki
  • Start-Stop fundacja