Laatste gallery:

finał mężczyzn

Volgende evenementen:

ME WKO 2016
Gegevens:
Waar:

Europees Kampioenschap organisatie WKO.

informatie

Volgende evenementen:

Poster_EC_Varna-2016
Gegevens:
Waar:

Met een gewicht Championship IKO senioren en junioren zal worden gehouden in Varna 21-22 Kunnen.

calendar

Tariel Nikoleishvili – Interview

Toegevoegd op:

Tariel

Wszystkich fanów Kyokushin Karate zapraszamy na wywiad z aktualnym Mistrzem Świata Tarielem Nikoleishvili.

Wywiad w całości został pobrany z portalu www.superkarate.ru, a przetłumaczył go Marek Bebenek, za co serdecznie dziękujemy.

 

 

Nasze gratulacje za zwycięstwo w Mistrzostwach Świata! Minęły już cztery dni od zakończenia turnieju. Proszę, podziel się z nami swoimi wrażeniami.

 

Powoli zaczyna to wszystko do mnie docierać, ale wciąż znajduje się pod wpływem tych wszystkich emocji. Kiedy przypomina mi się moment zwycięstwa, robię pauzę i rozkoszuję się nim.

 

Chciałbym spytać o finałową walkę z Teixeirą. Kiedy sędziowie ogłosili drugą dogrywkę, o czym wówczas pomyślałeś?

 

Szanuję Teixeirę, uważam go za znakomitego Mistrza Świata i zawodnika K- 1. Po prostu starałem się zrobić wszystko, co w mojej mocy i nie myślałem o wyniku.

 

Lecieliście w tym roku do Nowego Jorku, żeby przeanalizować styl walki przyszłych rywali pod kątem mistrzostw, w tym i Teixeirę. Wtedy przegrał on w walce z Aratą . Odczułeś wówczas, że możesz go pokonać?

 

Nie uważam, że w Nowym Jorku to był prawdziwy Teixeira walczący na 100 % swoich możliwości. Ale nawet widząc jego poprzednie walki byłem przekonany, że Teixeirą można zwyciężyć. On jest przecież takim samym człowiekiem jak ja. I podczas przygotowań do udziału w Mistrzostwach Świata, nastawiałem się mentalnie, że mogę go pokonać.

 

Przed finałem długo nie zjawiałeś się w korytarzu, prowadzącym do maty …

 

Po prostu próbowałem skupić się całkowicie na finałowej walce, dlatego chciałem pobyć jakiś czas w samotności. W tym momencie już zrobiłem wszystko, co mogłem, a to była ostatnia chwila przygotowania.

 

W pierwszych 30 sekundach finałowej walki Teixeira agresywnie atakował chudan-tsuki i kopnięciami kolanami, ale wyglądałeś na bardzo spokojnego i radziłeś sobie z jego silnymi atakami. Czy otrzymałeś w tych uderzeniach jakikolwiek uszczerbek?

 

Czułem siłę i napór jego uderzeń, ale nie odniosłem żadnego uszczerbku. Uderzenia Teixeiry były bardzo silne, ale porównywalne z uderzeniami dobrych rosyjskich zawodników, z którymi rywalizowałem dotychczas.

 

W czasie finałowego pojedynku wydawało się, że Teixeira dominuje w połowie walki dzięki swojej agresji. Tym nie mniej wytrzymałeś to i stopowałeś jego ataki swoim prawym low-kick.

 

Dopóki trwa walka nie możesz być pewny swojej wyższości, jeżeli wyraźnie nie dominujesz w czasie całej walki. Jednak czułem, że mogę przewidzieć jego ruchu i stosunkowo swobodnie wykorzystać swoją technikę.

 

Jaką radę dał ci trener, Sensei Giadukian, podczas finałowego starcia?

 

Powiedział: “ nie stój przed nim, przemieszczaj się “.

 

W dodatkowym czasie atakowałeś nogami w wyższe partie ciała i kręciłeś obrotówki. Nie wykorzystałeś tej techniki we wcześniejszych walkach. Specjalnie zachowałeś ją na finał?

 

Nie do końca tak było, atakowałem nogami w głowę w trzeciej z kolei walce z Takuya Takeokoi. Po prostu nie uważam za potrzebne wykorzystywać nieefektywną technikę albo kombinacje tylko po to, żeby pokazać różnorodność. Wykorzystałem te uderzenia w finale, dlatego, że uważałem je za efektywne w tej właśnie chwili. Kiedy brałem udział w zawodach juniorskich, techniki obrotowe i mawashi jodan były moimi ulubionymi technikami. 70% “ipponówotrzymywałem po wykonaniu tych właśnie technik. Jednak one w większości przypadków nie są tak efektywne w kategorii wśród mężczyzn, dlatego nie wykorzystuje jej tak często, jak wcześniej. Ale, na przykład, w finale Mistrzostw Rosji 2009 r. znokautowałem rywala za pomocą techniki mawashi-kaiten-geri, także starcza mi sił do wykonania takiej techniki, meer, jeżeli daje mi ona przewagę. Ik, że mogłem zastosować tę technikę w finale, dlatego że byłem odpowiednio nastawiony na pojedynek z Teixeirą i nadarzyła się sposobność ją wykorzystać..

 

 

Chcesz powiedzieć, że nie czułeś zdecydowanie większego nacisku ze strony Teixeiry podczas walki?

 

 

Nie, on jak zwykle mocno uderzał i parł do przodu. Po prostu udało mi się przewidzieć jego uderzenia, dzięki czemu mogłem wyprowadzić skuteczny kontratak. W chwili, kiedy to zrozumiałem było to dla mnie jak uderzenie błyskawicy. Zacząłem atakować przeciwnika nieprzerwanie, twardo idąc do przodu. Dołączyłem kopnięcia nogami na strefę jodan i obrotówki, żeby Teixeira zaczął ostrożnie podchodzić do tych ataków i nie mógł z łatwością kontratakować.

 

 

W drugiej dogrywce miałeś pojedynek pod kontrolą.

 

 

Zauważyłem, że Teixeira zaczął się już męczyć, postanowiłem wykorzystać cały arsenał swoich technik. Jeszcze nie czułem, że zwyciężyłem, ale miałem świadomość, że przewaga powoli przechodzi na moją korzyść.

 

 

W momencie ogłoszenia finałowego werdyktu, jaka była twoja reakcja?

 

 

Szczera rozkosz i podziękowanie. Starałem się z całej siły. I dziękowałem Bogu i wielu osobom, które doprowadziły mnie do tego zwycięstwa.

 

 

A jakie są Twoje wrażenia, co do półfinału? Podziel się swoimi wrażeniami na temat Kapanadze.

 

 

Obaj jesteśmy tego samego pochodzenia. Jesteśmy Gruzinami i ja czuje z nim rodzinny związek. Specjalny szacunek wywołuje fakt, że mimo złamanej prawej ręki w czasie tameshiwari, z powodzeniem przeszedł przez wszystkie walki aż do półfinału.

 

 

W półfinale były dwie dogrywki.

 

 

Kapanadze był najsilniejszy wśród wszystkich tych, z którymi walczyłem na tych Mistrzostwach. Wcześniej spotkałem się z nim w finale Mistrzostw Rosji 2010 i wtedy wygrałem w wyniku otrzymanego przez Kapanadze upomnienia. Dobrze znaliśmy więc nawzajem swój styl walki, dla tego nie było nam łatwo walczyć ze sobą.

 

 

Kapanadze już walczył w Japonii, ale nigdy nie odniósł zwycięstwa. Był nieznany międzynarodowej społeczności zanim zajął drugie miejsce na Otwartych Mistrzostwach Ameryki w tym roku. A jak jest postrzegany w Rosji?


On jest zdobywcą drugiego miejsca na Mistrzostwach Rosji 2010, także jest wszystkim znany. Jednak jak już mówiłem, wtedy przegrał w finale przez to, że popełnił błąd i dostał upomnienie. On ma tendencję przegrywania z powodu takich błędów. Ik, że on może jeszcze wygrać Mistrzostwa Ameryk.

 

 

W ćwierć-finale spotkałeś się z innym faworytem, Zachari Damianowym.

 

On jest jednym z wiodących zawodników w Kyokushin na chwilę obecną. Wygrywał Mistrzostwa Ameryki, był Mistrzem Europy. Jest w doskonałej formie fizycznej, ma urozmaicony zasób technik, uderza i kolanami i nogami w głowę. Ik, że po prostu nie miał sposobności wykorzystać wszystkich swoich umiejętności w walce przeciwko mnie. Poszczęściło mi się.

 

W ósemce najsilniejszych wszyscy, oprócz Damianowa i Jeriomienko, popełnili błąd w tameshiwari.

 

To dowodzi, że Damianow ma doskonałą technikę.

 

 

A co powiesz na temat młodego japońskiego mistrza, Araty, z którym miałeś okazję walczyć?

 

 

On jest bardzo rytmiczny. Doskonale prowadzi walkę. Młody, wytrzymały, aktywny w atakach. Zdecydowanie uważam, że w niedalekiej przyszłości on zostanie jednym z wiodących zawodników.

 

 

Kto będzie twoim głównym rywalem na następnych Mistrzostwach Świata Open?

 

 

Każdy uczestnik! A także zawodnicy, którzy nie są mi obecnie znani, ale którzy obecnie zawzięcie trenują. Nie brałem udziału w poprzednich Mistrzostwach Świata i byłem nieznany cztery lata temu.

 

 

Chciałbym spytać cię o ostatnie dwa lata. W maju 2010 wygrałeś Mistrzostwa Europy w wadze ciężkiej, w czerwcuMistrzostwa Japonii w tej samej kategorii, w październiku zostałeś Mistrzem Rosji w tejże kategorii, a w listopadzieMistrzem Japonii wszechwag. W tym roku wygrałeś Mistrzostwa Świata Open. W sumie w ciągu dwóch lat zdobyłeś wszystkie główne międzynarodowe tytuły i na koniec zostałeś mistrzem świata.

 

 

To były ważne dwa lata. Za każdym razem, kiedy przygotowywałem się do turniejów było ciężko. Ale czułem się doskonale po odnoszonych zwycięstwach. Zadziwiające, ale wszystkie te chwile z ostatnich dwóch lat przypomniały się mi po zwycięstwie na Mistrzostwach Świata. Zrozumiałem, że wszystkie moje ciężkie treningi i doświadczenie udziału w turniejach doprowadziły mnie do takiego wyniku. Nie mógłbym dokonać tego samodzielne. Jestem głęboko wdzięczny moim rodzicom, mojemu trenerowi, Kancho Shokei Matsui i wszystkim wspierającym mnie, Panu Bogu, za to, że prowadził mnie do tego zwycięstwa.

 

 

Kiedy zacząłeś przygotowania do Mistrzostw Świata?

 

 

Postanowiłem wziąć udział na Mistrzostwach Świata trzy lata temu, kiedy miałem 17 jaar. Do tego czasu brałem udział tylko w zawodach juniorskich. W moim pierwszym dużym turnieju wśród seniorów w półfinale wygrałem z Lucianem Gogonelem i w finale walczyłem z Michaiłem Kozlovem. Kozłov był bardzo znanym zawodnikiem, w ciągu 11 lat utrzymującym wiodącą pozycję w rosyjskim kyokushin. Byłem w stanie walczyć z nim w dogrywce i ta walka nadała mi wiary w swoje możliwości. Następnie mój trener powiedział, że powinienem obrać sobie celX Mistrzostwa Świata Open. Rzecz w tym, że jeszcze mój ojciec marzył zostać Mistrzem Świata. Dzięki jego zamiłowaniu do karate zacząłem trenować. Jego zainteresowanie pomagało mi przez cały czas w osiągnięciu tej drogi.

 

 

Od tej chwili zacząłeś przygotowywać się w jakiś szczególny sposób?

 

 

Natuurlijk, postępowałem zgodnie ze szczególnym planem treningowym pod kątem Mistrzostw Świata. Ale w zasadzie po prostu kontynuowałem regularne codzienne treningi. Mój Sensei powiedział, że wszystko będzie zależeć od tego, jakie cele przed sobą stawiam. Jak tylko obrałem kurs na ten cel, jakość moich treningów całkowicie się zmieniła. To był drugi decydujący moment oprócz tego, że zacząłem trenować karate mając 10 jaar.

 

 

A co było pierwsze?

 

 

Najpierw trenowałem Shotokan-karate. Mój ojciec prowadził treningi na sali, ale mnie nie za bardzo to interesowało. Później mój ojciec poznał mojego obecnego trenera, Karienom Giadukian i okazało się, że ten rozpoczyna prowadzenie treningów kyokushin. Wtedy też postanowiłem zacząć trenować.

 

 

Jakie było twoje pierwsze wrażenie po przestąpieniu Dojo?

 

 

Na samym początku zdziwiłem się, dlatego że już miałem 2 kyu w Szotokan-karate, a przyszło mi zacząć trenować począwszy od założenia białego pasa. Ale rzeczywiście podobały mi się treningi. Kontaktowy styl kyokushin okazał się być dla mnie bardzo dobry.

 

 

Kto wtedy był twoim ulubionym zawodnikiem?

 

 

Nie miałem ulubionych, ale zawsze obserwowałem najbardziej znanych zawodników.

 

 

Proszę, opowiedz nam o twoim cyklu treningowym.

 

Nie ma w tym nic szczególnego. Wszystkie moje treningi zostały zbudowane w oparciu o tradycyjne japońskie metody. Na przykład, kihon, worek, łapy, sparing, fizyczne przygotowywanie.

 

 

Jaki był Twój plan treningowy przed trzema laty a jaki jest obecnie?

 

 

Moim podstawowym treningiem zawsze był codzienny grupowy trening w Dojo. Swój rozwój oceniałem po wynikach na turniejach. Trzy lata temu wygrałem swoją kategorię wagową na Mistrzostwach Rosji i żeby nabrać doświadczenia na międzynarodowej arenie, postanowiłem postawić przed sobą celwagowe Mistrzostwa Świata. Przegrałem w pierwszej walce z Eduardo Tanaka, ale było to dla mnie ważne doświadczenie. Rok później, w październiku 2010 jaar, w kategorii super-ciężkiej Mistrzostw Rosji zająłem trzecie miejsce, ustąpiwszy złota i srebra Dmitrijowi Łunev i Nikołajowi Dawydowowi. Próbowałem swoich sił wśród cięższych rywali. W ostatnim roku przygotowywałem się do Mistrzostw Świata Open. Wziąłem udział w dziewięciu turniejach w Rosji i za granicą, wygrywając Mistrzostwa Europy w maju, wagowe Mistrzostwa Japonii w czerwcu, Mistrzostwa Rosji w październiku i Mistrzostwa Japonii Open w listopadzie. Także brałem udział w turniejach mniejszej skali, na przykład, Mistrzostwach Armenii. I cały ten okres stał się doskonałym treningiem wytrzymałości. Na szczęście, udało mi się wygrać wszystkie 9 podstawowych mistrzostw i osiągnąłem wszystkie postawione przed sobą cele.

 

 

we weten, że w zeszłym roku w Rosji została ci wręczona jakaś specjalna nagroda.

 

 

Dus, to była nagroda « Złoty pas », którą wręcza się po podsumowaniu roku za zasługi w dziedzinie sztuk walki. Jednym z członków komisji był Aleksandr Karielin, znany rosyjski zawodnik, człowiek-legenda. Otrzymałem tę nagrodę, dlatego że byłem pierwszym cudzoziemcem, który zwyciężył na Mistrzostwach Japonii Open. Bardzo schlebia mi fakt, że to właśnie mi przyznano to wyróżnienie.

 

 

W ilu turniejach brałeś udział w tym roku?

 

 

Ja byłem skupiony na przygotowaniach do Mistrzostw Świata i brałem udział w sumie w trzech turniejach: Pucharze Artura Owaniesiana w Armenii i w regionalnych rosyjskich turniejach.

 

 

Kiedy osiągnąłeś szczyt przygotowań do Mistrzostw Świata?

 

 

Latem. Od czerwca do wrzesień przechodziliśmy przez trzymiesięczny cykl treningowy w mieście 200 km od Moskwy. Trenowałem po 5-6 godzin dziennie, rankiem, za dnia i wieczorem. Na porannym treningu akcent kładziony był na szybkość i wytrzymałość, za dniana technikę i kombinacje, wieczoremna taktykę walki. Był to długi i ciężki proces, ale myślę, że przyniósł pożądany efekt. Do tego w październiku na miesiąc wziąłem wolne od nauki i trenowałem w Dojo w Moskwie.

 

 

Studiujesz obecnie?

 

 

Dus, uczę się na uniwersytecie na wydziale ekonomii, kierowania i zarządzania w budownictwie.

 

 

Nie ciężko łączyć treningi i naukę na uniwersytecie?

 

 

Mam wielu kolegów, którzy dzielą się ze mną konspektami, jeżeli jestem nieobecny na zajęciach.

 

 

Masz specjalnego sparingpartnera w Twoim Dojo?

 

 

Anastasija Chripunowa, Mistrzyni Świata Open. Trenujemy razem, w jednej sali.

 

 

Wydaje mi się, że siła i pozostałe parametry Chripunowej w sposób istotny różnią się od Teixeiry czy Kapanadze.

 

 

Nie da się znaleźć takiego samego sparingpartnera, jak Teixeira czy Kapanadze. Natuurlijk, u nas jest wiele wysokich i silnych osób wśród trenujących, dlatego też, kiedy jest to niezbędne, proszę ich о wspólne wykonywanie ćwiczeń ze mną w parze. Ale z reguły szlifuję swoją technikę i strategię walki z Chripunową. Najważniejsze podczas treningów to wyobraźnia i twórczość.

 

 

Wytrzymałośćjedna z twoich mocnych stron. Jak to osiągnąłeś?

 

 

Już od dłuższego czasu biorę udział w turniejach wśród seniorów. Dokładnie wybierałem turnieje i rywali, dlatego mogłem stopniowo przyzwyczaić się do ich coraz większej siły. Wydaje mi się, że jestem fizycznie mocny dzięki swojej narodowości. Gruzini od urodzenia są silni, taki dar boży. Mój ojciec, który jest niewiele niższy ode mnie wzrostem, też jest bardzo silny. Wielu Gruzinów ma podobną budowę ciała jak moja.

 

 

Wspomniałeś, że siłowych treningów było niewiele. A z jaką wagą możesz wykonywać wyciskanie i przysiady?

 

Wyciskam 130 kg a przysiady wykonuję z obciążeniem 170 kg. Ik, że mógłbym podnieść i więcej, jeżeli będę specjalnie trenować. Ale ciężar, który dźwigasz, nie mówi o tym, jak bardzo jesteś silny w karate.

 

 

Były oprócz tego specjalne treningi pod kątem przygotowania kondycyjnego?

 

 

Na samym początku, chciałbym wspomnieć o jednej specjalnej metodzie przygotowania. W marcu 2011 roku do Moskwy przyjechał Kancho Matsui i doktor Yoshiaki Sato, twórca japońskiej metody treningów « Kaacu ». Doktor Sato przedstawił swoją metodę trenującym i propagującym kyokushin w Rosji, członkom rządu i Rosyjskiej Agencji Kosmicznej. Mi przypadł zaszczyt wypróbować tę metodę z pierwszej ręki, od doktora Sato. Byłem bardzo zaskoczony jego wydajnością.

 

 

Jaka jest najskuteczniejsza metoda rozwoju siły uderzenia?

 

 

Przykładam duże znaczenie do treningów-wizualizacji. Na przykład, jeżeli pracujecie na worku, realnie wyobrażając sobie waszego przeciwnika, w naturalny sposób nauczycie się silnych i efektywnych uderzeń. Jeżeli wyobrazicie sobie, jak nokautujecie przeciwnika jednym uderzeniemmożecie wcielić to w życie.

 

 

Jaki obecnie stawiasz sobie cel w karate?

 

 

Na razie nie mam postawionego konkretnego celu, ponieważ dopiero 4 dni temu odniosłem największy sukces w moim życiu. Jednak mogę powiedzieć, że kiedyś chciałbym rzucić wyzwanie próbie « 100-kumite ». Na razie nie mam jakiegoś sprecyzowanego planu w tym zakresie, dlatego że jest to najcięższa próba w kyokushin, ale to właśnie jest tym wierzchołkiem, maksimum sprawdzenia się, nawet większym, niż tytuł Mistrza Świata Open. Ik, że treningi kyokushin to zajęcie na całe życie, dlatego na razie zrobię sobie krótką przerwę i pomyślę o sobie i swojej przyszłości. Osu!

 

 


Reacties

Reacties


Recente interviews

Meer van

Nieuwsbrief

Partners

  • Centrum Kultury Japońskiej
  • http://mmaoctagon.pl/
  • http://www.facebook.com/SztukiWalki
  • Start-Stop fundacja