Letzte Galerie:

finał mężczyzn

Nächste Veranstaltungen:

ME WKO 2016
Daten:
Wo:

Mistrzostwa Europy organizacji WKO.

Informacje

Nächste Veranstaltungen:

Poster_EC_Varna-2016
Daten:
Wo:

Wagowe Mistrzostwa Europy IKO Seniorów i Juniorów odbędą się w Warnie 21-22 Mai.

calendar

Najtrudniejszy trening karate. “Black Belt” magazine 1966.

Hinzugefügt:

black belt magazine Sept 1966-1

W słynnym magazynie sztuk walki Black Belt we wrześniu 1966 roku ukazała się ciekawa, obszerna publikacja Mas Oyamy o treningu w warunkach ekstremalnych, kiedy to Sosai zabierał w góry latem i zimą swoich Uchideshi. Pamiętajmy, że artykuł został napisany w 1966 Jahr, kiedy Mas Oyama miał tylko 43 Jahre.

 

Najtrudniejszy trening karate w “Black Belt” magazine 1966

 

Mas Oyama nie oszczędza się w karate. Pracuje na pełnych obrotach. Dwa razy w roku prowadzi szkolenie praktyczne, co jasno wskazuje, że musimy przejść przez mistrza i jego uczniów, aby dążyć do doskonałości w sztukach walki.

 

Teraz, kiedy przypomina się mu o tym, lekko się krzywi. Jest już dojrzalszy, po czterdziestce, założył własną szkołę karate – Kyokushin. Jego organizacja ma oddziały na całym świecie. Dziś Oyama woli być mentorem, nauczycielem karate, a zadziwianie występami w miejscach publicznych zostawia młodszym.

 


Kumite mistrza wysoko w górach, na skałach, aby poprawić równowagę.

 

Ale to co w Oyamie się nie zmieniło – to miłości do ciężkiego treningu na świeżym powietrzu, w którym kobiety i mężczyźni zaangażowani w trening, osiągają granice swoich możliwości i testują swoją wytrzymałość. Oyama nigdy nie oszczędzał się w treningu i wymagał tego samego od swoich uczniów i naśladowców.

 

Każdej zimy, tuż po nowym roku, Oyamę można znaleźć na ośnieżonych stokach góry Mitsumine. Nauczyciel biegnie na czele swoich uczniów, boso.

 

Latem zwolennicy dzielnego Oyamy kontynuują kształcenie w górach lub u wybrzeży walcząc z morskimi falami…

 

Wiara w siłę i moc

 


Grupa prowadzona przez las sosnowy na wzgórzu

Karatecy w kolejce przed zanurzeniem się w fale morza

 

Poglądy na temat szkolenia Mistrza w honbu są mocno splecione z jego rozumieniem filozofii karate. Do niedawna Oyama był zwolennikiem siły i mocy. To nie ma nic wspólnego z miękkością i lekkością Goju-Ryu. Mas założył swoją szkołę na trzech filarach: GEWALT, szybkość i technika.

 

Dopiero później, stając się bardziej doświadczonym i mądrzejszym, Oyama zdał sobie sprawę, że moc nie pochodzi jedynie od brutalnej siły. Aby osiągnąć swój cel, trzeba skupić się przede wszystkim na koncentracji.

 

Jednak w swoich ćwiczeniach pod otwartym niebem Oyama zachowuje się jak za dawnych czasów: kieruje się jasną i prostą filozofią, która wymaga aby udać się w góry, trenować swoje ciało do całkowitego wyczerpania i ponownie doświadczyć granic ludzkich możliwości.

Oyama zakochał się w górach kiedy był dwudziestolatkiem – wtedy spędził pół roku w warunkach bardzo prymitywnych i trudnych.

 

W tym czasie szukał sposobów poprawy samodyscypliny i doprowadzenia jego karate do absolutnej perfekcji. Opisał wszystkie próby, które miały miejsce, z wyszczególnieniem detali jednego z jego niesamowitych szkoleń na górze Kiosumi.

 

Młodzi studenci

 

Pierwszy uczeń Oyamy towarzyszył mu w górach, ale po kilku miesiącach nowy obserwator nie mógł już znieść takiego życia i uciekł. Być może opis Oyamy ich treningów pomoże zrozumieć – dlaczego.

 

“Wstaliśmy o 5 rano, bieg w górę i w dół po stromym zboczu, dwa tysiące razy uderzeń seiken tsuki w pniaki oraz shuto – używaliśmy pniaków jako wrogów.”

 

“Tak więc trenowaliśmy ciężko każdego dnia. Ponadto, w celu wzmocnienia i rozwinięcia siły ramion, codziennie kręciliśmy nad klatką piersiową kilkaset razy głazem o wadze 130 funtów (ok. 60 kg). Wykonywaliśmy też tysiące rzutów workami z piaskiem i uprawialiśmy jiu-kumite “.

 

Głęboko w górach przez kilka miesięcy sami, tam doświadczyli własnej odwagi. “Nocami – mówi Oyama – wiatr wył jak szatan. Mieliśmy koszmary, spędzaliśmy wiele godzin bez snu. Każdej nocy czuliśmy samotność i przerażenie, jakbyśmy zostali byli na końcu ziemi i rzuceni w otchłań piekła. “

 

Ale kiedy Oyama zszedł z gór po raz pierwszy, miał niesamowitą siłę fizyczną. Jego sprzeciw wobec dzikiej natury nauczył go samodyscypliny i dał mu doskonałą technikę, co wkrótce pokazał. Wkrótce po powrocie wziął udział w zawodach w Japonii i wygrał wszystkie swoje rywalki. (Oyama urodził się w Korei, ale w wieku 15 lat przeniósł się do Japonii i to właśnie ten kraj od zawsze było jego miejscem urodzenia).

 

Latem wrócił w góry by trenować. Tym razem wybrał górę Mitsuminę, gdzie założył dojo i świątynię Mitsumine. Świątynia i Dojo znajdują się 90 mil na zachód od Tokio, w lesie sosnowym. Mówią, że pierwszy kościół powstał tam 2500 Jahren.

 

Latem na szkolenia Oyama zazwyczaj zaprasza 125 mężczyzn i kobiet. Codziennie rano robią wiele kilometrów joggingu na wąskich ścieżkach stromych gór. Każdego dnia przechodzą wyczerpujący trening i kumite przerywany przez medytacje zazen.

 


Dobry balans i dobre mięśnie …

 

Karate dla ciała i umysłu

 

“Dyscyplina Karate jest pociągająca nie tylko dla ciała ale i umysłu” – Oyama powiedział: “Żaden z tych aspektów nie jest spychany na dalszy plan w szkoleniu naszych możliwości.”

 

Uczniowie śpią w specjalnych pomieszczeniach świątyni. Kobiety i mężczyźni znajdują się w różnych częściach terenu świątyni. Z drugiej strony, w okresie letnim szkolenie kobiet uczestniczących w programie odbywa się w taki sam sposób jak mężczyzn, mają one takie samo tempo ćwiczeń i fitness.

 

Dzień zaczyna się przed świtem: studenci wstają i gotują własne śniadanie. Następnie przed pójściem na jogging codziennie rano sprzątają dojo i rozpoczyna się trening.

 


… bądź gotowy na wszystko

 

Oyama uważą, że treningi w rzekach i potokach górskich przynoszą dodatkowe korzyści. Uważa, że uczy to utrzymywać równowagę, daje siłę aby wytrzymać trudy kumie – w postaci fal i zdolności do pokonywania oporu.

 

Z powodu swojej miłości do szkolenia w wodzie Oyama zaczął prowadzić swoje letnie obozy nad morzem, gdzie uczniowie mogą stawiać opór potężnym falom szalejącego oceanu.

 

Wysokie fale mogą pokonać każdego, kto nie jest w szczytowej kondycji fizycznej. Strumienie wody, które dążą do lądu, rozwijają mięśnie nóg, uczniowie uczą się zachować równowagę. Człowiek, który wie, jak utrzymać równowagę w kumite w wodzie i jak skoncentrować się na wrogu, poradzi sobie ze wszystkim na twardej ziemi.

 

Fale cofają się z taką siłą, że członkowie grupy muszą wiązać się ze sobą jak długa lina, by żaden z nich nie został porwany przez wodę do morza.

 

Treningi zimowe – hart ducha

 

Różnica między obozami zimowymi a letnimi polega na tym, że zimowe spotkania mają odróżnić mężczyzn od chłopców. Szkolenie jest bardzo skomplikowane, tylko około trzydziestu najbardziej wytrwałych karateka przechodzą rygorystycznie tygodniowe testy.

 

Czasami w zimowych obozach biorą udział jedna lub dwie kobiety, ale ich udział jest ograniczony. Świątynia jest prawie nieogrzewana, karatecy śpią pod cienkimi kocami, a noce w górach są bardzo zimne. To wszystko jest częścią hartowania ciała i ducha, uczniowie muszą znosić trudności i ignorowanie dolegliwości fizycznych.

 

Grupa wstaje o 5 rano, a następnie od 5.30 von 6.30 modlą się z mnichami w świątyni. Trzeba powiedzieć, że gdy zaczyna się medytacja – na ulicy jest jeszcze bardzo zimno. Karatecy pozostają w całkowitym bezruchu, bez jakiegokolwiek gestu albo oznak, że jest im zimno i nieprzyjemnie.

 

Następnie śniadanie i sprzątanie dojo oraz części świątyni. Pozostały czas przed obiadem grupa praktykuje ćwiczenia i kumite w śniegu. Zawodnicy ubrani tylko w cienkiej kimono, bez płaszczy czy innych ciepłych ubrań, boso.

 

Po kolacji przychodzi kulminacyjny moment dnia, w czasie którego uczniowie potrzebują całej swej odwagi i wytrzymałości. Prowadzeni przez Oyamę, całą grupą biegną przez las do wodospadu, znajdującego się w odległości kilku kilometrów od świątyni.

 


Medytacja odbywa się kilka razy dziennie, w górach lub na plaży… (u góry)
Oyama siedzi jak posąg z kamienia Buddy, modląc się (u dołu)
Test pod wodospadem zimą. Przeszywa ciało j niczym ukąszenia tysiąca igieł (z prawej)

 

Aby rozpocząć wykonywanie kumite grupa zanurza się w wodzie z lodem na brzegu jeziora,. Mężczyźni pojedynczo zdejmują górę kimona i przechodzą brodząc, by w końcu stanąć pod wodospadem. Strumienie lodowatej wody leją się na nich z góry, ale ci starają się stać i znosić chłód, utrzymując koncentrację i medytację, nie zważając na niewygody.

 

NATÜRLICH, nie tak łatwo ignorować zimno i tylko kilka osób może skutecznie poradzić sobie z tym zadaniem. Doświadczenie to nie jest łatwe.

 


Ciężkie hartowanie ciała i umysłu.

 

Kryształy lodu pod wodospadem

 

Jeden z uczniów Oyamy, Tadashi Nakamura, powiedział dla magazyn „Black Belt” jak to jest – nurkować pod wodospadem:

 

“To bardzo bolesne – stać pod wodospadem, nie chodzi tylko o zimną wodę, która spada na ciebie z góry z całej siły. Zimno jest takie, że skóra staje się niebieska, als ob jemand getroffen hatte halten den Körper tausendmal mit Nadeln…”

 

Auch wenn die Frauen durchführen Übungen im Wasser, nicht trainieren unter einem Wasserfall. Es ist einfach eine männliche Aufgabe.

 

Coming out von unter den Wasserstrahlen Männer kleiden im Kimono bis trocken, die zusammengebracht, die Gruppe kehrt in den Bergen.

 

Die gesamte Fahrt dauert etwa zwei Stunden, zu dieser Zeit entfacht niemand ein Feuer in den Zimmern, die gefrorenen Knochen und Fleisch zu wärmen. Einige halten es für ein Wunder, dass nach einem solchen harten Training, wird niemand Pneumonie fangen. Aber das Erstaunlichste ist die, dass bedrängt Erkältungen in der Regel nur ein paar Leute.

 

Einer der Gründe ist,, że większość uczniów osiąga swój szczyt kondycji fizycznej przed wspinaczka na górę Mitsumine.

 

Odmrożenia początkujących

 

Zazwyczaj grupa kilku białych pasów, którzy chcą sprawdzić się na równi z innymi, oni cierpią poważnie. Głównym zagrożeniem dla początkujących są odmrożenia – ze względu na treningi na śniegu i w lodowatej wodzie.

W grupie zawsze jest lekarz, który troszczy się o tych, którzy dostali odmrożeń i zapewnia opiekę medyczną. Jest to albo lekarz towarzyszący grupie, student lub stażysta na uniwersytecie lub w szpitalu.

 

“Ale zaawansowani studenci – black belt – nigdy nie cierpią na odmrożenia” – Nakamura mówi: “. Ich CHI jest rozwinięte i silne”.

 


Testowanie maksymalnych ludzkich możliwości
Buty do treningu nigdy nie były zakładane. Każdego roku odnotowuje się 4-5 przypadków odmrożeń, ale po kilku dniach wszystko jest dobrze.

 




Szkolenie rozpoczyna się tutaj w Tokio Kyokushin dojo. Zanim studenci będą mogli iść w góry, muszą udowodnić swoją wartość tutaj. Warto zauważyć, że medytacja, czystość i posłuszeństwo są także ważnymi elementami kształtowania charakteru i zajmują nie mniej czasu niż inne ćwiczenia.

 


 

Wracając po wodospadu i do świątyni, po ćwiczeniach w wodospadzie grupa nie wraca do świątyni, która jest nieogrzewana. Zamiast tego jest trening karate w śniegu…

 

Oczywiście ci, którzy dostali odmrożeń, natychmiast udają się do środka i biorą ciepłą kąpiel. Jeżeli odmrożone obszary są zapalne – studenci otrzymują pomoc. Każdego roku 4-5 studentów dostaje odmrożeń. Ale to nie powód, aby przerwać test i wracać do domu.

 

Zazwyczaj są to jedynie niewielkie obrażenia, więc jest wystarczające, aby zatrzymać się na kilka dni w świątyni i tam doskonalić swoją technikę i kata. Ale i tak po dniu czy dwóch wracają na śnieg i do treningów pod wodospadem.

 

Po wyczerpującym dniu treningów karatecy nie odpoczywają. Kąpią się, gotują obiad, jedzą. VON 20 von 21 członkowie grupy medytują przed snem. Budzi się kolejny dzień, ranek, wszystko zaczyna się od początku.

 

Za takie szkolenia Oyama jest kochany i doceniany najbardziej. Wymaga on pełnego zaangażowania karateków do ostatniej kropli potu i wysiłku. Uczniowie osiągają to, co zawsze uważali za niemożliwe.

 

Oczywiste, że Oyama wespnie się na tą górę jeszcze raz i jeszcze raz, dokąd będzie miał siły, by ponownie spojrzeć na siebie i odnaleźć coś lepszego niż to było wcześniej.

 


Mozaika Oyama z bykiem stała się symbolem jego dojo w Tokio.

 

Mas Oyama – Karate is for the Rugged , BLACK BELT World’s Leading Magazine of Self-Defense, September 1966

 

 

Jako ciekawostka – nieliczne już egzemplarze Black Belt z września 1966 na aukcjach za oceanem osiągają cenę około 150 USD.

Opracowanie tekstu: Shodan

Kommentare

Kommentare


Aktuelle Interviews

Mehr aus

Newsletter

Partner

  • Centrum Kultury Japońskiej
  • http://mmaoctagon.pl/
  • http://www.facebook.com/SztukiWalki
  • Start-Stop fundacja