Nejnovější fotogalerie:

finał mężczyzn

Další události:

ME WKO 2016
Data:
Kde:

Evropská organizace mistrovství WKO.

informace

Další události:

Poster_EC_Varna-2016
Data:
Kde:

Váhové Championship IKO seniorů a juniorů se bude konat ve Varně 21-22 Květen.

calendar

Letní tábor Shinkyokushin oko Claudia Mastalerz – Fotoreport

Přidána:

foto

Přichází v souladu s pokyny navigace po dvou hodinách se dostáváme k bráně středisku, přičemž ve dnech 29.08.2013 - 01.09.2013r mezinárodní seminář se konal karate Shinkyokushinkai. Przed naszymi oczyma na niewielkim wzgórzu ukazuje się „wioska japońska” czyli Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki „Dojo – Stara Wieś”. To właśnie ten ośrodek Polska Federacja Karate Shinkyokushinkai, wybrała po wielu zgrupowaniach kadry narodowej na miejsce kolejnego obozu międzynarodowego. Specyficzny klimat tego miejsca sprzyja treningom oraz oderwaniu się od rzeczywistości. Jest to również świetna okazja do bliższego poznania osób, z którymi mamy okazję walczyć na zawodach.

 


Seminarium prowadzone było przez shihan Sotodate z Japonii i shihan Goncharenko z Ukrainy. W obozie wzięli udział także shihan Cleveringa z Holandii oraz nasi polscy shihan oraz sensei.

Pierwszego dnia odbyły się dwa treningi, poświęcone głownie doskonaleniu technik kihon, idogeiko oraz kata. Dla mnie jako osoby z reguły trenującej w grupie zawodniczej przygotowującej się do kumite był to niejako powrót do początków trenowania, a zarazem krótkie przygotowanie do egzaminu wieńczącego ten wyjazd. Stojąc w trzecim szeregu, ledwo słysząc shihan prowadzącego, w ogóle go nie widząc i wykonując kolejne techniki współczułam osobom z niższymi stopniami, które stały jeszcze dalej. Moim zdaniem szeregi powinny być ustawione w innej kolejności, bądź zmieniane w czasie treningu. Dałoby to możliwość każdemu z bliska przyjrzeć się technikom shihan prowadzących .Całe szczęście trzeci szereg przypisany był mi tylko w pierwszy dzień .

 

Drugi dzień rozpoczął się od rozruchu o godzinie 7:00.Pomimo szczerych chęci, wstawanie wcale nie należało do przyjemności. Uczestnicy, którzy nie zdawali egzaminu brali udział w treningu prowadzonym przez sensei Mazura. Osoby zdające egzamin na stopnie kyu i dan w tym czasie miały konsultacje przed egzaminacyjne. Prowadzący shihan Karpiński oraz Gwizd skupili się na powtórce kata oraz technik do egzaminu. Zwrócili naszą uwagę na często popełniane błędy oraz przedstawili szczegółowy przebieg egzaminu. Kolejne treningi prowadzone były w dwóch grupach. Jedną stanowiły stopnie dan a drugą kyu. Pierwszy z treningów poświęcony był kata. Moja grupa uczestniczyła w treningu prowadzonym przez shihan Goncharenko, ktory przekazał nam w niekonwencjonalny sposób szeroki zakres wykorzystania kata w walce – Bunkai.Tak więc zrobiliśmy niewiele kata ale poznaliśmy je bardzo dogłębnie. Wszyscy sensei na trening shihan Sototate mieli przyjemność wykonać wszystkie kata znane-wyuczone oraz te znane tylko z nazwy, ale powtarzanie po innych to przecież też forma nauki .Przeznaczeniem drugiego treningu tego dnia były elementy walki. Tym razem moją grupę poprowadził shihan Sotodate. Poprzez pojedyncze uderzenia, bloki i kopnięcia wykonywane w powietrze przeszliśmy do ćwiczeń w parach. Początkowo także pojedyncze techniki, aż w końcu spokojne walki. Jak to zazwyczaj bywa te spokojne i delikatne powodują najwięcej kontuzji, niestety i w tym przypadku nie było wyjątku .Wieczorny trening został nam odpuszczony na rzecz jeszcze ewentualnych powtórek do egzaminu oraz sauny i innych relaksujących zajęć .

 

 

Trzeci dzień, to dzień „sądu” – egzaminu. Rano konsultacje, bądź dla reszty świata trening Tabbata. Po pełnowartościowym śniadaniu szybka regeneracyjna drzemka lub dla tych którzy brali udział w kursie sędziowskim, egzamin pisemny sprawdzający wiedzę. Godzina 10:30 rozpoczęcie pierwszej części egzaminu, który trwał około trzech godzin. Niezdający w tym czasie mieli swój trening a następnie z za szklanych drzwi stanowili naszą publikę. Po pierwszej części i obiedzie przyszedł czas na walki egzaminacyjne do których dopuszczone zostały jedynie osoby, które w miarę dobrze zaliczyły część pierwszą.Dziesięć walk minutowych, to przecież TYLKO 10 minut pomyślałam czekając na swoją kolej. Na zawodach w przypadku walki bardzo wyrównanej pełny wymiar czasu zajmuje 9 můj, to tylko minuta krócej. Istnieje jednak jedna znacząca różnica… w przypadku egzaminu do każdej kolejnej walki wychodzi nowy wypoczęty przeciwnik. Choć zmęczenie było ogromne nikt się nie poddał. Moją uwagę szczególnie zwrócił chłopak z Ukrainy, który pomimo złamanych dwóch żeber walczył do końca. Za ducha walki wszystkim należą się wielkie brawa i „szacun”, bo kto nie ugnie nogi pod kopnięciem sensei Tomasza Najducha ?

 

 

A wieczorem… emocje egzaminacyjne opadają. Wszyscy uczestnicy zaproszeni byli na kolację oraz dodatkowe atrakcje. Zwyczajowo wysłuchaliśmy podziękowań oraz gratulacji. Został wzniesiony toast za wszystkich obecnych, po którym nastrój sayonary nie był już tak bardzo oficjalny. Z głośników wydobywał się rytmy taneczne, które pociągnęły za sobą obozowiczów .

 

 

Ostatniego dnia trening z podsumowaniem i ogłoszeniem wyników egzaminu na kolejny stopień oraz wręczenie dyplomów ukończenia kursu sędziowskiego. Następnie szybkie pakowanie, obiad, pożegnania i do domu.

 

 

Podsumowując, wyjazd pozytywnie mnie zaskoczył. Mimo iż nie nauczyłam się niczego nowego, uważam, że było to ciekawe doświadczenie oraz dobra odskocznia od treningów zawodniczych. Zmotywowało mnie to do dalszej ciężkiej pracy i przygotowań do nadchodzącego sezonu. Cieszy mnie kolejny zdany egzamin. Będę bardzo miło wspominać spędzony tam czas oraz spotkane na obozie osoby. Polecam wszystkim takie seminarium, a w szczególności Tym, którzy nie mieli jeszcze okazji uczestniczyć w takim obozie.

 

Klaudia Mastalerz, TKS Karate

 

Komentarze

komentarze


Ostatnie wywiady

Więcej z kategorii

Newsletter

Partnerzy

  • Centrum Kultury Japońskiej
  • http://mmaoctagon.pl/
  • http://www.facebook.com/SztukiWalki
  • Start-Stop fundacja