Najnowsza galeria:

finał mężczyzn

Następne wydarzenia:

ME WKO 2016
Data:
Gdzie:

Mistrzostwa Europy organizacji WKO.

Informacje

Następne wydarzenia:

Poster_EC_Varna-2016
Data:
Gdzie:

Wagowe Mistrzostwa Europy IKO Seniorów i Juniorów odbędą się w Warnie 21-22 maja.

calendar

Polsko-japońskie kontakty kulturalne do 1945 r.

dodano:

japonia-polska-flaga

„Natura japońska jest naturą artystyczną. Żadna inna nie pobudza w takim stopniu natchnienia ludzkiego. Krajobraz w Japonii – to obraz, las w niej – parkiem, wieś ogrodem, a wzgórza wyglądają, jakby były utworzone dla bogów i świątyń, które je zdobią. Istnieje tam zawsze blizki (sic! związe pomiędzy naturą a sztuką. W naturze japońskiej rzadko kiedy braknie człowieka. Cała prowincja (sic!) zasiana wioskami, na morzu pełno białych żagli, architektura miesza się wszędzie z bujną roślinnością.”[1]


Taki opis Kraju Kwitnącej Wiśni przedstawił w swej relacji z podróży G. Weulersse w 1904 r. Podobnych opinii i słów uznania dla tego kraju było wiele w tym czasie.

 

Japonia, kraj jakże dla nas odległy i odmienny kulturowo, którego poznawanie społeczeństwo polskie rozpoczęło dopiero pod koniec XIX wieku. Poznanie to szybko przeobraziło się w duże zainteresowanie i zamiłowanie wielu rodaków do Kraju Wschodzącego Słońca. Kraj, który do 1868 r. pozostawał zamknięty i odcięty od reszty świata do dziś dla wielu pozostaje tajemniczo zagadkowy. Od tego momentu w ciągu kilkudziesięciu lat Japonia nie tylko przyswoiła większość nowinek technologicznych Zachodu, ale dołączyła także do grona mocarstw. Naród ten jest nam z różnych względów bardzo bliski, o fakcie którym do dziś mało kto spośród Polaków wie i pamięta. Dla większości nas Japonia i Japończycy kojarzą się z kimonami, kwiatami wiśni, ceremonią układania kwiatów – ikebaną, sumo czy też sztukami walki. Dla mniejszego grona zainteresowanych znane są takie fakty jak udział i rola Japonii w II wojnie światowej, współpraca wywiadu japońskiego z polskim, czy też uratowanie kilku tysięcy osób, głównie polskich Żydów przez japońskiego konsula generalnego w Kownie  Sugihara Chiune. Nieliczni natomiast słyszeli o historii dzieci syberyjskich – 765 polskich dzieci, sierot i półsierot, które w latach 1919-1923 zostały uratowane z terenów Dalekiego Wschodu, głównie Syberii i Mandżurii, przez Polski Komitet Ratunkowy i Japoński Czerwony Krzyż. Ponieważ fakty te dla wielu pozostają jedną wielką niewiadomą postanowiłem pokrótce przypomnieć początki nawiązania wspólnych kontaktów pomiędzy naszymi krajami i ich dalsze koleje aż do 1945 r.

 

Po raz pierwszy wzmianki dotyczące Japonii ukazały się w Polsce w 1579 r. w „Żywotach świętych” Piotra Skargi. W Japonii natomiast pierwsze ważniejsze informacje o naszym kraju ukazały się w japońskiej wersji geografii świata wydanej w 1622 r., autorstwa jezuity Matteo Ricciego pt. Sekai-chiri. Opisano w niej ówczesną Polskę w ważniejszymi miastami takimi jak: Kraków, Warszawa i Lwów[2]. Natomiast w 1648 r. w Nagasaki wydano mapy świata, na których Polska obejmuje swym zasięgiem terytoria od M. Bałtyckiego do M. Czarnego. Później Japończycy opisywali także pobyt na ich ziemi Augusta Beniowskiego pod koniec XVIII wieku. Wówczas też opisywano Polskę jako jeden z najpotężniejszych krajów Europy. Jednak rozkwit kontaktów kulturalnych zapoczątkowany został na przełomie XIX/XX wieku, kiedy to japońska i polska prasa, m.in. „Wędrowiec”[3] i „Tygodnik Ilustrowany”[4], zaczęły coraz szerzej pisać o sobie nawzajem, ale prawdziwy boom miał miejsce w okresie II Rzeczypospolitej. Wówczas to, oprócz licznych wizyt japońskich dyplomatów, przedstawicieli dworu, rodziny cesarskiej i wojskowych[5], Polskę licznie odwiedzali japońscy artyści i sportowcy. Dwukrotnie wizytę złożyła gwiazda japońskiej opery Kiwa Teiko (1927, 1936)[6] oraz japońska pianistka Hara Chieko (1932, 1937)[7]. W 1931 r. w kilku polskich miastach można było oglądać występy japońskiego tradycyjnego teatru kabuki, zaś w 1938 r. w Warszawie koncertowała japońska żeńska grupa rewiowa Takarazuka[8]. Japonię odwiedzali polscy naukowcy m.in. profesorowie sinologii Jan Jaworski i Witold Jabłoński oraz wielu innych. Jednym z uczniów znanego polskiego artysty-malarza, Stanisława Czajkowskiego, był Japończyk Takeshi Irie[9]. O wielkim sukcesie polskiej tancerki Lody Halamy, która koncertowała w Tokio, Kobe, Nagoja i Osace tak pisał „Światowid”:

 

„Znakomita polska tancerka, a zarazem aktorka filmowa, bohaterka filmu „Kocha…lubi…szanuje…” Loda Halama – odniosła szereg triumfów na Dalekim Wschodzie, w kraju kwitnącej wiśni, Japonji. Żywioł tańca (…) i szalony temperament Halamki [sic!] oczarował publiczność japońską.”[10]

 

Od 1930 r. przez okres kilku lat z misją w Japonii przebywał franciszkanin, ojciec Maksymilian Kolbe. Owocem jego pracy było powstanie Polskiej Misji Katolickiej w Nagasaki. Współpracownikiem ojca Kolbe był inny franciszkanin, Zenon Żebrowski, znany wśród Japończyków jako brat Zeno. Całe swoje życie spędził w Japonii prowadząc tam działalność misyjną i charytatywną, niosąc pomoc najuboższym i potrzebującym. Był jednym z najpopularniejszych działaczy misyjnych i społecznych, o którym Japończycy do dziś wypowiadają się z szacunkiem i uznaniem.

 

W latach 30-tych koncertowali w Japonii polscy pianiści: Aleksander Tansman, Ignacy Friedman i Artur Rubinstein. Do portów japońskich zawinęły: żaglowiec szkolny „Dar Pomorza” i statek „Dardamus”. Od 1936 r. znany polski dziennikarz Aleksander Janta – Połczyński przebywał tam jako korespondent „Gazety Polskiej”[11].

 

Od początku XX wieku na j. japoński zaczęto tłumaczyć polską literaturę. Już w 1901 r. ukazały się w przekładzie fragmenty „Quo Vadis” Henryka Sienkiewicza, a w trzy lata później wydano „Janko Muzykanta” i „Latarnika”. Później opublikowano także fragment „Ogniem i mieczem”, „Potopu” i „Krzyżaków”. Tłumaczono też literaturę innych autorów m.in.: Władysława Stanisława Reymonta (Chłopi), Stefana Żeromskiego (Popioły), Juliusza Słowackiego (Anhelli), Adama Mickiewicza (Konrad Wallenrod). Chociaż były to głównie tłumaczenia z j. angielskiego nie zmienia to faktu o wzrastającej popularności Polski w owym czasie. Tłumaczono także w drugą stronę, literaturę japońską na j. polski m.in.: „Terakota albo szkoła wiejska” Takedy Izumo (1902, wznowienia w 1905, 1907), „Księga herbaty”(1904) i „Przebudzenie się Japonii”(1905) Okakury Kakuzo, „Namiko” (1905, 1924) Tokutomiego Kenjiro oraz „Matczyna miłość” (1909) Toyamy M. Polscy pisarze nie tylko tłumaczyli, lecz także w swej twórczości zaznaczali swą sympatię do Kraju Kwitnącej Wiśni. W. Reymont w 1903 r. napisał bajkę „Komurasaki”, Wacław Sieroszewski „Z fali na falę” (1910), „Beniowskiego” (1916) i „Miłość samuraja” (1926), zaś Władysław Umiński „W krainie Wschodzącego Słońca” (1911). To tylko niektóre z wielu akcentów w polskiej literaturze poświęconej Japonii. Wiele pisano także o filmie i teatrze japońskim oraz świętach narodowych[12].

 

W latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku wiele tematów dotyczących Japonii poruszanych było w polskiej prasie m.in. „Świat”, „Światowid” czy „Wiadomości Literackie”. Ich tematyka była różnorodna. Pisano o trzęsieniach ziemi w 1923 r., odbudowie kraju po kataklizmie oraz niesionej pomocy m.in. przez społeczeństwo polskie[13]. Społeczeństwu przybliżano codzienne życie zwykłych Japończyków, ich zwyczaje, obyczaje i historię. Opisywano wyczyny sportowców, wspólne rozgrywki międzypaństwowe. W 1930 r. odbył się pierwszy międzypaństwowy mecz tenisowy Japonia-Polska. Wówczas to Japończyk Ochta został wybrany najlepszym graczem turnieju[14]. W 1934 r. w Poznaniu odbyły się II Lekkoatletyczne Zawody Międzypaństwowe Japonia-Polska. Zawody wygrała reprezentacja Polski stosunkiem punktów 62:37. Polki wygrały wówczas aż w ośmiu konkurencja, a tylko w skoku w dal lepsze okazały się Japonki. Polska sportsmenka Wajsówna ustanowiła nowy rekord Polski w pchnięciu kulą, a Walasiewiczówna w biegu na 100 m wyrównała rekord świata i Polski[15]. Wcześniej w 1922 r. w Warszawie powstało Towarzystwo Polsko-Japońskie, którego pierwszym prezesem był hrabia Henryk Potocki[16]. (Po wojnie jego działalność wznowiono w 1977 r.). W odpowiedzi w 1924 r. w Japonii powstało Towarzystwo Japońsko-Polskie, na którego czele przez wiele lat stał książę Asaka-no miya Yasuhiko. W 1937 r. liczyło ono 75 członków. W 1934 r. założono też Towarzystwo Studiów nad Polską, a w 1936 r. Japońsko-Polskie Towarzystwo Handlowe[17]. Kiedy w 1935 r. zmarł J. Piłsudski w hołdzie wielkiemu Polakowi dzieci japońskie rysowały prace[18].

 

To tylko namiastka tych wszystkich wydarzeń, które w owym czasie zbliżały do siebie nasze narody. Inne równie interesujące wydarzenia łączące oba nasze narody postaram się przedstawić w kolejnych artykułach. Kontakty pomiędzy naszymi krajami stawały się coraz bardziej przyjazne i bliskie nie tylko na polu prowadzonej polityki zagranicznej, lecz także poprzez głębsze poznanie kultury i historii drugiego narodu, o czym szeroko rozpisywała się prasa[19]. Po zakończeniu II wojny światowej ponowne kontakty dyplomatyczne nawiązano w 1957 r. Poznawanie się od nowa rozpoczęto ze zdwojoną szybkością.

 


[1] G. Weulersse, Współczesna Japonia, Warszawa 1904, s. 8.

[2] Wiadomości Literackie, 1938, nr 20.

[3] Wędrowiec, 1889, nr 25, Szkoła japońska.

[4] Tygodnik Ilustrowany, 1902, nr 12.

[5] Światowid, 1934, nr 44, s. 3.

[6] Ibidem, 1925, nr 9.

[7] Ibidem, 1938, nr 16.

[8] Ibidem, 1938, nr 50, s. 23.

[9] Ibidem, 1937, nr 14, s. 18.

[10] Ibidem, 1934, nr 29, s. 16.

[11] T. Szubiakiewicz, Japonia-Polska coraz bliżej siebie, Warszawa 2002, s. 48.

[12] Światowid, 1931, nr 14, s. 27; Światowid, 1926, nr 33, s. 12; Światowid, 1927, nr 44, s. 8; Światowid, 1928, nr 21, s. 12; Światowid, 1930, nr 51, s. 12.

[13] Ibidem, 1930, nr 41, s. 9.

[14] Ibidem, 1930, nr 33, s. 14-15.

[15] Ibidem, 1934, nr 35, s. 2.

[16] Świat, 1922, nr 51.

[17] T. Szubiakiewicz, op. cit., s. 52.

[18] Światowid, 1935, nr 29, s. 7.

[19] Ibidem, 1928, nr 40, s. 9, s. 12.;Światowid, 1931, nr 24,s. 23; Światowid, 1933, nr 29; Światowid, 1934, nr 22, s. 4; Światowid, 1938, nr 52, s. 6;

 

Marek Bębenek

Komentarze

komentarze


Ostatnie wywiady

Więcej z kategorii

Newsletter

Partnerzy

  • Centrum Kultury Japońskiej
  • http://mmaoctagon.pl/
  • http://www.facebook.com/SztukiWalki
  • Start-Stop fundacja