Najnowsza galeria:

finał mężczyzn

Następne wydarzenia:

ME WKO 2016
Data:
Gdzie:

Mistrzostwa Europy organizacji WKO.

Informacje

Następne wydarzenia:

Poster_EC_Varna-2016
Data:
Gdzie:

Wagowe Mistrzostwa Europy IKO Seniorów i Juniorów odbędą się w Warnie 21-22 maja.

calendar

Darmen Sadvakasov „Kyokushin – przewodnik po życiu!”

dodano:

sadvakasov

Na jednym z warsztatów w Rosji, poświęconych karate Kyokushin obecny był Darmen Sadvakasov, wielki zawodnik, aktualny mistrz Rosji. Ciekawie opowiada czym jest dla niego walka, Kyokushin…

 

Czemu poświęcone są te warsztaty?
 
Darmen Sadvakasov: W skrócie – odrodzeniu tradycji Kyokushin w formie w jakiej się urodziło i w której nadal jest obecne w Japonii. To tradycja, etykiety i świadomość, w tym także czarnego pasa.

 

Dziś praca na czarny pas wymaga według wymagań, jeden rok. Czy po tym czasie , można mieć do niego poważny stosunek?

 

Darmen Sadvakasov: Dziś, niestety nie tylko w Rosji, ale także w świecie upadł prestiż, znaczenie i istota czarnego pasa. Dla wielu stracił na wartości.

 

Co oznacza czarny pas dla przeciętnego człowieka, który nie ma do czynienia ze sztukami walki?

 

Darmen Sadvakasov: Czarny pas to mistrz. Człowiek, który dzięki swoim duchowym i technicznym umiejętnościom jest o jeden krok wyżej niż pozostali. Jego czarny pas – to obowiązek wobec ludzi, którzy go otaczają. Musi przekazać innym wiarę w ideały jak nauczyli go tego jego mentorzy.

 

W taki sposób powinno wychowywać swoich studentów, w dążeniu do tych ideałów. Nie dla pieniędzy czy samochodów, w tej drodze życia moi uczniowie nie stracili tych ideałów.

 

Jakie są ideały Kyokushin?

 

Darmen Sadvakasov: To ciągłe poszukiwanie prawdy. Oznacza to trud – czarny pas, uczeń stał się mistrzem i nauczył się wszystkiego. Jednak to dopiero początek tej drogi, aby wiedzieć wszystko.

 

Im ciemniejszy jest twój pas tym większe umiejętności i mądrość jaka z tego płynie. Kyokushin nie jest sportem w najczystszej formie. Jedną z konkurencji w Kyokushin są występy na macie, gdzie zawodniczo można tak startować powiedzmy do trzydziestu kilku lat.

 

Tymczasem Kyokushin jest życiem. A jego głównym zadaniem – nauczyć osobę do pokonywania przede wszystkim samego siebie, swoich słabości, pokus. Mam trzydzieści lat, a tak naprawdę dopiero zaczynam rozumieć drogę Kyokushin.

 

Wcześniej podchodziłem do tego jako sportu, teraz staje się to dla mnie środkiem lub instrumentem, który uczy mnie pokonywać trudności.

 

Mówisz, że ten sportowy cel nie jest najważniejszy, mimo to niedawno zostałeś mistrzem Rosji …

 

Darmen Sadvakasov: Patrzę na siebie teraz i w przeszłości – to zupełnie inne podejście do tego co robię. Chcę wygrać, ktoś inny nie. Mam zamiar to zrobić, ale nie oznacza to dostać się na podium, zdobywając medal lub trofeum. Konkurencją dla mnie jest pokonać siebie i swoje słabości, to jest mój cel.

 

Być może nadejdzie moment, w którym będzie bardzo ciężko. Strach, niepewność, osłabienie, ból… wszystko to może przyjść nagle, w jednej chwili. Jak to zniosę będzie próbą, kim naprawdę jestem. Możesz się załamać, albo zacisnąć zęby i iść dalej. Nawe jeśli miałbyś coś stracić. Ale warto przejść przez te wszystkie uczucia, aby zrozumieć, że jesteś w stanie pokonać samego siebie – i to jest duża wygrana.

 

Dla Ciebie jako mistrza jest możliwe, że możesz coś stracić?

 

Darmen Sadvakasov: Miałem taką sytuację we wrześniu, w All American Open. Aby nakreślić analogię, to jak duży szlem dla tenisa ziemnego. W świecie karate zawody te są trzecimi najważniejszymi w kolejności.

 

Byłem tam drugi. Przegrałem w finale. Nie odniosłem sukcesu jaki zakładałem, jaki był moim celem. Jestem w pewnym stopniu nawet zadowolony z tego startu. Przed wrześniem tego roku, nikt nigdy nie zadał mi nokautu lub knockdownu. Nie wiem jak opisać to uczucie, był to taki ból, że byłbym gotów krzyknąć, rzucić wszystko i uciec (mowa o walce finałowej All American Open z Zahari Damyanovem – jej przypomnienie na końcu artykułu).

 

I wtedy przyszła chwila, kiedy po prostu się zamknąłem. Podobno ciało już uruchomiło automatyczne odruchy samozachowawcze. W chwili, gdy otworzyłem oczy, zrozumiałem, że byłem już na kolanach, a ten szczególny rodzaj bólu mógł być jak wazami dla mojego przeciwnika.

 

I zdaję sobie sprawę, że było to niekontrolowane. Walczyłem do końca, oczywiście przegrałem, ale wewnątrz byłem zadowolony, że to przetrzymałem. I cieszę się, że dotarłem do tego punktu, do końca. To jest Kyokushin.

 

Posiadasz umiejętności, które mógłbyś wykorzystać na ulicy?

 

Darmen Sadvakasov: Dorastałem w latach 80, 90tych. I nie ukrywam, że to był to dla mnie czas tworzenia osobowości i charakteru. Ale nie pamiętam sytuacji, w której ja lub moi przyjaciele byliśmy inicjatorami takich działań. I w tym sensie nigdy nie zawiedliśmy Kyokushin.

 

Teraz dzieci zdobywają umiejętności sztuk walki, zaczynają ich używać wobec rówieśników. Jak sobie z tym poradzić?

 

Darmen Sadvakasov: To jest kwestia edukacji. A ona jest chyba najważniejsza w Kyokushin. Mamy coś takiego jak przysięga dojo, na której opierają się wszystkie podstawowe zasady i ideały.

 

Spróbuj poszukać własnej interpretacji i zastosowania tego w życiu.

 

Ostatnio chłopcy zrobili interpretację jednego z punktów:” Będziemy wierni naszym ideałom i nigdy nie zapomnimy o cnocie pokory”. Są to najwyższe ideały.

 

Zaproponowałem im, aby przez tydzień mówili tylko prawdę. To co mnie zaskoczyło, wśród moich 12-14 letnich uczniów ich pierwszą reakcją było: „To niemożliwe!”.Nie spodziewałem się takiej reakcji.

 

Nie jest możliwe, aby dzieci w wieku 12-14 lat nie oszukiwały wcale. Nie znaczy to jednak, że są złe. Powiedziałem im, że jest to możliwe – to trudne, ale oczywiście zrobię to razem z nimi.

 

Tydzień później pytam ich czy pamiętają naszą umowę. Wszyscy siedzą, ze spuszczonymi oczyma, nikt nie podnosi ręki, posmutnieli. Rzekłem do nich: No, nie smućcie się! Nikt nie reagował, uświadomili sobie jakie to jest trudne.

 

Tak samo jest to trudne w codziennym życiu. I nie mówię tu o poważnych nadużyciach finansowych a o małych kłamstwach, które lecą z naszych ust nieustannie.

 

Kyokushin każe nam myśleć o takich rzeczach.

 

Rzeczywiście, w tym momencie nie wolno okazać słabości – bo tracisz. Ponieważ Kyokushin to nie tylko rywalizacja na macie.
To konkurencja każdego dnia i w każdej minucie. A zwycięstwo w takich sytuacjach jest o wiele trudniejsze niż pokonać w walce przeciwnika.

 
Finał All American Open, o którym opowiada sensei Sadvakasov:
 

Komentarze

komentarze


Ostatnie wywiady

Więcej z kategorii

Newsletter

Partnerzy

  • Centrum Kultury Japońskiej
  • http://mmaoctagon.pl/
  • http://www.facebook.com/SztukiWalki
  • Start-Stop fundacja